(R)ewolucja w polskim sądownictwie

Sprawa sądowa przeprowadzona i zakończona w ciągu kilku dni, wokanda dostępna nie tylko z dowolnego miejsca w kraju, lecz także z własnego domu. Niższe koszty postępowania sądowego. Brak pieczątek, podpisów, opłat skarbowych za każdy papier, potwierdzanych osobiście doręczeń pocztowych. Czy w Polsce jest to w ogóle możliwe? Wygląda na to, że tak.

Wraz z początkiem 2010 roku ruszył pierwszy polski sąd elektroniczny. Działalność e-sądu ograniczona jest na razie do tzw. elektronicznego postępowania upominawczego (EPU) – dotyczącego prostych spraw, w których nie wymaga się skomplikowanego procedowania dowodowego. Polska wprowadza taki system jako czwarty kraj europejski. Wcześniej zrobiły to Niemcy, Wielka Brytania i Czechy. Cele i zasady działania e-sądu wyjaśnia przedstawione opracowanie.

admin