E-urzędy, czyli elektroniczna administracja

Stopniowo do internetowej obsługi firm wdrażają się także inne instytucje. W sieci można już przeprowadzić większość rozliczeń z ZUS, który w maju 2007 r. uruchomił Elektroniczny Urząd Podawczy (EUP). Przez pierwsze dwa lata, czyli do mniej więcej połowy 2009 r., wpłynęło do niego blisko 18 tys. dokumentów.

Podczas następnych kilku miesięcy liczba wniosków przesłanych do EUP, wzrosła już do ok. 50 tys. Od kilku miesięcy przedsiębiorcy mają też możliwość składania do GUS przez internet wniosków o wpisanie do krajowego rejestru podmiotów gospodarczych (REGON). Docelowo ma być to powiązane z planem uruchomienia internetowej rejestracji spółek w czasie nie dłuższym niż doba. Dzisiaj – już po pewnym okrojeniu procedury – trwa to średnio dwa tygodnie.

Rząd nie ustaje również w zapewnieniach, że w tym roku rozwój e-administracji przyspieszy. Ma temu sprzyjać znowelizowana po koniec 2009 r. ustawa o informatyzacji podmiotów publicznych, zrównująca ważność dokumentów elektronicznych z papierowymi.

Wprowadzenie tej ustawu w życie zbiegło się w czasie (zapewne nieprzypadkowo) z uruchomieniem pierwszego e-sądu, jednego z etapów digitalizacji administracji. A w kolejce oczekują już na inaugurację kolejne rozwiązania. Będzie to m.in. długo oczekiwany internetowy dostęp do ksiąg wieczystych, który notariusze i komornicy otrzymają być może już w 2010 r. Stąd pozostanie już tylko krok do udostępnienia elektronicznych ksiąg wieczystych (ich całkowita cyfryzacja ma się zakończyć ok. 2013 r.) wszystkim zainteresowanym.

Generalnie już przeszło 70% podmiotów gospodarczych w Polsce korzysta w różnym zakresie z elektronicznych form kontaktu z urzędami. Jest to poziom porównywalny ze średnią w tej dziedzinie dla wszystkich 27 państw Unii Europejskiej.

admin